Grzegorz - Komar 2351

 

Oto Romet Komar – motorower produkcji polskiej, produkowany w latach 1960-1983 (różne modele) przez Zjednoczone Zakłady Rowerowe w Bydgoszczy, a później Zakłady Predom Romet, głównie na rynek polski (model MR 232 występował także w Niemczech oraz Holandii pod nazwą Mofa-25 "Condor"). Pojazd ten z założenia miał być prostym i tanim, co było przyczyną jego dużej popularności.

W ciągu kilkunastu lat produkcji konstrukcja Komara zmieniła się znacznie:

• model 230, w którym zastosowano silnik typu SM02, gaźnik z centralnie umieszczonym pływakiem, ramę jednorurową, tylne zawieszenie sztywne, przedni krótki wahacz pchany
• modele: 231, 232 (nowy silnik serii S38)
•  modele: 2320, 2328 (model 2328 ze sprzęgłem odśrodkowym i jednobiegową skrzynią biegów)
• model 2330 (nowa rama o konstrukcji rurowo-tłoczonej i zawieszenie tylne amortyzowane przez dwa teleskopy sprężynowe)
• model 2338 (sprzęgło odśrodkowe i jednobiegowa skrzynia biegów)
• model 2350 (brak pedałów, hamulec uruchamiany dźwignią nożną, obudowa lampy przedniej plastykowa)
• model 2360 (wersja sport – z importowaną włoską kanapą, płaską kierownicą i sportowym bakiem)
• model 2361 (wersja sport – kanapa produkcji polskiej)
• model 2351 (teleskopowy widelec przedni i nowa obudowa lampy przedniej)
• model 2352 (zmiany takie jak w przypadku poprzednich modeli oraz nowy silnik tzw. "kwadraciak" typu 017 różniący się od S38 nowymi karterami i cylindrem), który w rezultacie wszystkich zmian dokonywanych na poprzednich modelach różnił się znacznie od swojego pierwowzoru – modelu 230.
• model 2352 W (zastosowano silnik "kwadraciak" w wersji 023 wyposażony w nożny mechanizm zmiany biegów)

Dane techniczne motorowerów wyposażonych w silniki S38:

•  Moc maksymalna: 1,4 KM przy 4000 obr./min.
•  Moment maksymalny: 2,8 Nm przy 2750 obr./min.
•  Liczba przełożeń: 2
•  Instalacja elektryczna: 6V 20W
•  Ciężar motoroweru: 45 kg do 50 kg (w zależności od modelu)
•  Spalanie: 1,8 do 2,0 l/100 km
•  Prędkość maksymalna: 40 km/h według danych producenta

Szczegóły konstrukcyjne:

•  Silnik o cyklu pracy dwusuwowym z przepłukiwaniem zwrotnym, chłodzony powietrzem
•  Średnica cylindra: 38 mm
•  Skok tłoka: 44 mm
•  Pojemność skokowa: 49,8 ccm
•  Stopień sprężania: 6,5
•  Sprzęgło: dwutarczowe mokre
•  Ilość biegów: 2
•  Gaźniki: serii GM12
•  Przełożenia w skrzyni: I-3,25, II-1,55
•  Świeca zapłonowa: F80
•  Stosunek mieszanki olej-benzyna (wg. instrukcji obsługi): 1:30 (W czasie docierania 1:25)

Motorower, który ja posiadam to 2351, (produkowany w latach 1976 - 1977) wersja ta nie nie posiada już pedałów, zastosowano nowe zawieszenie przednie - teleskopowe, zamiast wahacza pchanego. Silnik posiadał dwu biegową skrzynię z ręczna zmianą przełożeń - w kolejnej wersji zastosowano już silnik 017 nadal z ręczną zmianą przełożeń.

Na małej wsi pomiędzy Gorzycami, a Stalową Wolą pewien człowiek w latach 70-tych nabył nowego Komara. Używał go sporadycznie jako środek transportu w pole i do pobliskiego sklepu. Z czasem mimo znikomego przebiegu Komarek jak to Komarek zaczął miewać humory, później całkowicie odmówił posłuszeństwa. Syn owego człowieka nie był zainteresowany dwoma kółkami więc komar spoczął w stodole. Wnuczek zaś z młodzieńczym entuzjazmem starał się uruchomić maszynę, ale brak iskry położył go na łopatki więc stodoła stała się na lata stałym miejscem spoczynku komara.

Jego los odmienił się przez przypadek. Pewnego dnia mój kolega dowiedział się, że na wsi stoi zaniedbany Komar, a właściciel jest skory sprzedać go za symboliczną cenę, więc podjechaliśmy zobaczyć o czym w ogóle mowa. Była to sobota dnia: 30.05.2009 r. Komar stał w stodole, zastawiony różnymi gratami, deskami, zarośnięty kurzem. Wypchać się nie dało, ale wynieść owszem. Kiedy wyszedł z mroku stodoły na światło dzienne okazał się prawie kompletnym motorkiem. Brakowało świecy zapłonowej, ale silnik się kręcił poza tym brak korka paliwa (zbiornik pełen śmieci, słomy, pyłu), brak schowków narzędziowych, stłuczony klosz tylnej lampki, koła bez powietrza… i takie tam nieistotne drobiazgi. Po krótkiej negocjacji ceny Komarek wylądował w bagażniku samochodu i trafił do mojego garażu, po wymyciu okazało się że nie jest tak źle, pod tym kurzem Komarek miał fabryczny lakier (lekko poobijany, ale fabryczny) nominalny cylinder, zaplombowany silnik, fabryczne opony (podejrzewam że i dętki). Wystarczyło wymienić cewkę zapłonową, przeczyścić wypalone styki przerywacza, ustawić zapłon, wkręcić świecę – dwie strzykawki paliwa do gaźnika i Komarek ożył na nowo.

W bardzo krótkim czasie udało się uzupełnić braki, Komarek tak mnie urzekł swoim klimatem, że wraz z dwoma kolegami (także lekko szurniętymi na punkcie motoryzacji) wybraliśmy się na zlot motocykli Biłgoraj 2009 - niestety około 10 czy 20 km przed Biłgorajem (po przerwie chłodzącej) Komarek na nowo odmówił posłuszeństwa, niestety padła nowa cewka zapłonowa, a tej nie wziąłem w zapasie na drogę – sprzęt w bagażniku wrócił do domu. Zająłem się więc fabryczną cewką. Okazało się że wystarczy zlutować kabelek i wszystko będzie OK., tak więc Komarek znowu otrzymał swoją fabryczną cewkę zapłonową z końca lat 70-tych, regulacje zapłonu i znowu zaczął działać – tak jest do dnia dzisiejszego. Od czasu zakupu otrzymał nowe pierścienie, tarcze sprzęgła, kolanko wydechu, lusterko, osłonę łańcucha i kilka drobiazgów. Niestety z chromami czas nie obszedł się łagodnie i w przyszłości trzeba będzie kupić nowe koła, odnowić chrom na kierownicy, wspornikach błotnika, ale jedno jest pewne, zostanie zachowany w pełnym oryginale.

W galerii zamieszczono również stare zdjęcie reklamy Komara - pod eksportową nazwą Mofa-25 Condor.

     
     
 

 

 

Copyright © 2005 Dawids