Marcin - Škoda 100 S


        
Kiedy to na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych w polmozbytach pojawiły się pierwsze Škody "sto", wywoływały powszechne pożądanie. Nabycie takiego pojazdu nie było jednak rzeczą prostą, najpierw trzeba było dostać TALON, a później mieć odpowiednią ilość gotówki (gdzieniegdzie DEWIZ) i na końcu odczekać swoje, aż samochody „przyjadą”. Nowoczesny wygląd, przepych luxusu, cena, TALON - to wszystko sprawiało, że zwykły pracownik kombinatu miał nikłe szanse na spełnienie marzeń.

         Historia tego egzemplarza do końca nie jest znana, gdyż ciężko ją wydobyć od pierwszego właściciela, pana Walentego. Na pewno był jej 1 właścicielem. Potwierdził to wydział komunikacji. Pierwszym numerem rejestracyjnym "Lolka" był RX 4519 i zapewne zostałby taki do dziś, gdyby nie konieczność wymiany tablic przy wymianie dowodu rejestracyjnego w 1983 roku.

        Sposób, w jaki trafił do mnie „Lolek” był trochę zagmatwany. Mając już poprzedni egzemplarz „Lole”, przemieszczając się po mieście rozglądałem się za innymi "setkami". Tą jednak „namierzyłem” w garażu, gdzie spędziła swoje całe dotychczasowe życie. Odwiedzając zaprzyjaźnioną Syrenkę 104 w garażu naprzeciwko ukazał się widok czerwonej Škody 100, jednak właściciel nie był skłonny do rozmowy… Osobom z okolicznych garaży dałem tylko namiar do siebie, żeby zadzwonili do mnie jakby się coś działo ze Škodą. Jakiś rok później dowiedziałem się, że Škoda 3 dni temu poszła na złom, za 300 zł, a były właściciel "setki" ma już VW Polo. W ten sam dzień objechałem wszystkie okoliczne szroty, jednak bezowocnie. Zrezygnowany brakiem owocności działań, pojechałem wynagrodzić "Loli", że nie uratowałem jej pobrateńca. Podczas tych zabiegów odwiedził mnie stary znajomy z nowiną „mamy taką setkę jak twoja w komisie tylko że czerwona, nie chcesz kupić?” Od słowa do słowa, po dość intensywnej negocjacji umówiliśmy się na oglądanie samochodu „za godzinę”. Podczas niej dowiedziałem się, że niema przeglądu, i brakuje hamulców. Jeszcze trochę stargowałem i pojechałem.

         Pamiętając że pan Walenty miał sporo części, „pilnowałem” aż pojawi się w garażu. Kupno części było również trudne z powodu ciężkiej rozmowy z właścicielem, ale dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy np. takiej że właściciel własnoręcznie cynkował błotniki od środka, oraz że Škoda niema hamulców bo się popsuła pompa i nie idzie dostać nowej, w przeciwnym razie „Panie ja bym jej nigdy nie sprzedał taki dobry samochód, ale te hamulce, była u trzech mechaników i ciągle ich niema”. Sprawa hamulców rozwiązała się po odpowietrzeniu, pompa była nowa tak samo jak klocki tarcze i szczęki. I taka to historia Škody zwanej Lolkiem….
 

Model

100 S

S110 L

Pojemność

998ccm

1107ccm

Stopień sprężania

8,3

8,8

Moc (SAE)

48KM

53KM

Moment (SAE)

7,35 da/Nm

8,4 da/Nm

V max

125 km/h

128 km/h

 

 

Katalog samochodowy  

 

Copyright © 2005 Dawids