Jan Garbacz - FSM Syrena 105 L

 

Prób modernizacji Syreny, pierwszego polskiej konstrukcji powojennego samochodu popularnego, który doczekał się seryjnej produkcji było sporo, o czym świadczy choćby liczba „syrenich” modeli od 100 do 105. Jedną z ostatnich prób uatrakcyjnienia tego auta była wersja 105 L, czyli Lux.

Model 105 Lux wprowadzony został do produkcji w 1974 roku. Samochód ten zgodnie z fabryczną charakterystyką techniczną stanowił luksusową odmianę podstawowego modelu 105. Głównym unowocześnieniem była zmiana usytuowania dźwigni zmiany biegów i hamulca ręcznego, które umieszczono w podłodze samochodu między przednimi fotelami. Zamontowano nowe fotele z nowoczesnymi i estetycznymi obiciami, wzorowanymi na tapicerce samochodu Polski Fiat 125p. Ponadto przednie fotele wyposażono w rozkładane oparcia. Te istotne dla komfortu jazdy oraz ogólnej prezentacji samochodu zmiany, uzupełniały drobne poprawki stylistyczne, jak zastosowanie nowych dwuczęściowych kołpaków z tarczą ozdobną, ozdobne uszczelki szyby przedniej i tylnej czy fabryczne dostosowanie pojazdu do instalacji radioodbiornika samochodowego. Listę usprawnień zamykały fabrycznie montowane lusterka zewnętrzne kierowcy, wtedy nie należące jeszcze do wyposażenia obowiązkowego samochodów.

Właścicielem prezentowanej na zdjęciach Syreny 105 Lux, jest Jan Garbacz – znany stalowowolski miłośnik pojazdów zabytkowych oraz autor licznych publikacji m.in. do miesięcznika „Automobilista”, który z wielką pasją opisuje historię swojej Syreny:

Moja przygoda z Syreną zaczęła się w roku 2000, kiedy to dostałem instrukcję obsługi Syreny autorstwa Z. Glinki. I tak to się zaczęło. O zakupie zacząłem myśleć w 2001 roku. Syreny w moim mieście albo były nie na sprzedaż, albo ich stan był agonalny. Zakup był utrudniony z uwagi na wiek (nie miałem 18 lat), lecz postanowiłem się nie przejmować i dalej szukałem oferty.

Najbardziej podobał mi się model 104, z drzwiami otwieranymi pod wiatr oraz trzycylindrowym silnikiem. W moim mieście nie było niestety 104 na sprzedaż. Oferowano natomiast dwie Syreny Bosto, ale ja wolałem wersję osobową, zwłaszcza że Bosto nie były w zbyt dobrym stanie.

Auto spoza miasta właściwie odpadało, los jednak uśmiechnął się do mnie w czerwcu 2002, kiedy to mój Ojciec dowiedział się o Syrenie z Tarnobrzega, która była na sprzedaż. Poprzedni właściciel kupił ją w 1994 roku jako auto na polowania, od rencisty z Krakowa. Po jakimś czasie jednak została wyłączona z eksploatacji i stała 4 lata pod chmurką. Parę dni później stałem się właścicielem tejże Syreny 105 z 1978 roku.

Los sprawił, że 4 dni później zakupiłem kolejną, ponieważ ta pierwsza nadawała się właściwie tylko na części. Drugi egzemplarz, z 1980 r., zakupiłem w Nisku. Moja druga Syrena była w dużo lepszej kondycji, mimo to należało jej się kilka napraw. Na początek sprzęgło, potem łożyska, przeguby itd. Aż w końcu lakierowanie. Z paru napraw zrobił się remont kapitalny. Wymieniłem cały układ hamulcowy, skrzynię biegów, amortyzatory oraz wiele innych elementów, poza silnikiem. Obecnie pozostało mi jeszcze parę regulacji i  myślę, że już za niedługo będzie częściej jeździć po ulicach naszego miasta i nie tylko.

 
 
 

 

Copyright © 2005 Dawids