Marcin - ©koda 110 L


        
Pocz±tki firmy ©koda sięgaj± połowy XVIII wieku. Przez lata ©kodovy Závody (Zakłady ©kody) zajmowały się produkcj± rożnego rodzaju maszyn i urz±dzeń (broń, lokomotywy, samoloty, statki i inne). W 1928 roku zakłady ©kody przejęły mał± firmę Laurin&Klement produkuj±c± od 1901 r. samochody. Czas II Wojny ¦wiatowej to lata zastoju firmy gdyż zakłady zostały przejęte przez siły niemieckie i przekształcone na fabryki zbrojeniowe.

         Na przełomie lat 60 i 70-tych ©koda była marzeniem przeciętnego człowieka. Miała wszystko co powinna mieć luksusowa limuzyna. Była wszechstronna, prorodzinna, zaprojektowana bardzo m±drze, a przede wszystkim była bogato wyposażona. Pierwowzorem ©kody 110 był model 1000 MB. Bazuj±c na rozwi±zaniach konstrukcyjnych tego modelu, w 1969 roku zaprezentowano model ©kody S100, z silnikiem 1000 cm3, maj±cej kilka odmian takich jak np. Lux. W niedługim czasie pojawił się model o zwiększonej pojemno¶ci silnika do 1100 cm3 - ©koda 110. Rozbudowa ©kody 110 L zaowocowała kilkoma wersjami: 110 LS (Lux Sport) i 110 R (Coupe).

          Prezentowany egzemplarz to ©koda Typ 717 Model S 110 L z 1974r. „Lole”, (bo tak pieszczotliwie nazywa j± wła¶ciciel) kupił Marcin we wrze¶niu 2006 roku. Była w stanie bardzo dobrym, nie wymagała żadnego wkładu własnego (poza wymian± płynów oraz polerowaniem). Pierwszym wła¶cicielem auta był pracownik służb bezpieczeństwa PRL, który kupił j± w Pewexie w 1974 roku za dolary USD. Zaraz po wyjeĽdzie z salonu zaj±ł się jej konserwacj±, zabezpieczył, dbał i szanował. Po kilku latach gdy zaczęły pojawiać się na polskich drogach Łady, sprzedał "Skodzine" swojej rodzinie, mechanikowi samochodowemu, który nie zaniedbał samochodu, dalej dbał i szanował, a przede wszystkim non stop garażował. Około 4 lat temu zrobił generalny remont: malowanie (szpachlowanie i spawanie nie było potrzebne) oraz kapitalny remont silnika, wszystko robił dla siebie zgodnie z zasadami starej mechaniki. I niestety wkrótce po zakończeniu remontu jakie¶ 2 miesi±ce po nim zmarł... ©koda stała w garażu przykryta kocykiem, co jaki¶ czas tylko przepalana i podładowywana... aż w końcu trafiła do naszego kolekcjonera Marcina. Samochód spisuje się bardzo dobrze, silnik pracuje niczym pszczółka, nie ma jak dot±d z ni± żadnych problemów.
 

 

 
 

Katalog stron
 

Copyright © 2005 Dawids